Poradnik

Sprzedaż mieszkania z hipoteką i długiem. Jak wygląda rozliczenie

Marcin Budny5 min czytania

Mieszkanie z hipoteką sprzedaje się normalnie — dług spłaca się z ceny sprzedaży, a reszta pieniędzy trafia do właściciela. Bank po spłacie wydaje dokument pozwalający wykreślić hipotekę z księgi wieczystej. Cała operacja jest rozliczana na piśmie, więc widać dokładnie, co i komu zostało zapłacone.

Czy sprzedaż mieszkania z hipoteką jest w ogóle legalna?

Tak. Hipoteka zabezpiecza wierzytelność na nieruchomości i nie odbiera Ci prawa własności ani prawa do sprzedaży. Nie potrzebujesz zgody banku na samą sprzedaż.

To, czego potrzebujesz, to zaświadczenie z banku o aktualnym zadłużeniu i o warunkach spłaty. Na jego podstawie ustala się, ile z ceny idzie na kredyt, a ile zostaje dla Ciebie.

Sprzedaż mieszkania z hipoteką to codzienność. Tak sprzedaje się większość mieszkań kupionych na kredyt, także między osobami prywatnymi.

Jak wygląda rozliczenie krok po kroku?

Formalności z bankiem i wnioski do księgi wieczystej bierze na siebie kupujący. Ty przynosisz dowód i dokumenty, które zostaną Ci wskazane po rozmowie.

  • Bank wystawia zaświadczenie o wysokości zadłużenia i podaje rachunek do spłaty.
  • Ustalana jest cena sprzedaży i to, jaka jej część pokrywa dług.
  • Przy transakcji część ceny idzie bezpośrednio na spłatę kredytu, a pozostała część trafia do Ciebie.
  • Bank po zaksięgowaniu spłaty wydaje dokument będący podstawą wykreślenia hipoteki z księgi wieczystej.
  • Hipoteka zostaje wykreślona, a Ty masz pisemne rozliczenie całej operacji.

Co jeśli oprócz hipoteki są inne długi?

To częsty układ: kredyt hipoteczny, do tego zaległy czynsz wobec wspólnoty lub spółdzielni, czasem wpisy z tytułu innych zobowiązań albo zajęcie komornicze.

Zasada jest ta sama: zobowiązania obciążające nieruchomość spłaca się z ceny sprzedaży, w kolejności wynikającej z ich charakteru. Reszta należy do Ciebie.

Im więcej wierzycieli, tym więcej ustaleń trzeba zrobić przed transakcją — dlatego warto powiedzieć o wszystkim od razu, nawet o tym, o czym niewygodnie się mówi. Zatajone zadłużenie wychodzi i tak, tylko później i gorszym kosztem.

Co, jeśli dług jest wyższy niż wartość mieszkania?

Wtedy trzeba to policzyć na zimno. Jeśli suma zobowiązań przewyższa realną wartość nieruchomości, sprzedaż może nie zamknąć sprawy — i uczciwy kupujący powie to wprost, zamiast ciągnąć rozmowę.

Bywa też odwrotnie, niż ludzie zakładają: dług wygląda przytłaczająco, ale po policzeniu okazuje się, że po spłacie zostaje konkretna kwota. Warto sprawdzić, zamiast żyć z założeniem.

Zadzwoń, podaj przybliżone kwoty i posłuchaj wyniku. Rozmowa nic nie kosztuje i do niczego nie zobowiązuje.

Dlaczego skup zamiast zwykłego kupca?

Zwykły kupujący najczęściej finansuje zakup kredytem, a jego bank musi zaakceptować sytuację z hipoteką sprzedającego i z ewentualnym zajęciem. To da się zrobić, ale wydłuża sprawę o tygodnie, a przy zaległościach i zajęciu często kończy się rezygnacją kupca.

Skup kupuje za własne środki, więc odpada oczekiwanie na decyzję kredytową. To główny powód, dla którego przy zadłużonych nieruchomościach ta droga jest szybsza.

W zamian cena jest niższa niż na wolnym rynku. Jeśli masz czas i sytuacja pozwala spokojnie sprzedać przez ogłoszenie — prawdopodobnie wyjdziesz lepiej na wolnym rynku i usłyszysz to wprost.

Co przygotować przed rozmową?

Numer księgi wieczystej, przybliżoną kwotę pozostałego kredytu i informację o innych zaległościach. Jeśli jest zajęcie komornicze — sygnaturę sprawy.

Nie musisz mieć zaświadczeń z banku na dzień rozmowy. To się dokompletowuje później, a od Ciebie na starcie potrzebna jest tylko szczera opowieść o sytuacji.

Marcin Budny kupuje w całej Polsce, najczęściej mieszkania i domy z przedziału 200–400 tysięcy złotych. Konkretną propozycję usłyszysz zwykle w 24 godziny, a cena z rozmowy jest ceną z umowy — bez obniżania oferty w ostatniej chwili.

Najczęstsze pytania

Czy bank musi zgodzić się na sprzedaż mieszkania z hipoteką?+

Zgoda banku na samą sprzedaż nie jest potrzebna. Bank wydaje zaświadczenie o zadłużeniu i warunkach spłaty, a po spłacie dokument pozwalający wykreślić hipotekę. Formalności z bankiem bierze na siebie kupujący.

Ile pieniędzy zostanie mi po spłacie kredytu?+

Tyle, ile wyniesie różnica między ceną sprzedaży a sumą zobowiązań obciążających nieruchomość. Konkretną kwotę usłyszysz po rozmowie, wraz z rozpisaniem, co składa się na spłatę.

Czy da się sprzedać mieszkanie z hipoteką i zajęciem komorniczym jednocześnie?+

Tak, choć wymaga to ustaleń zarówno z bankiem, jak i z komornikiem oraz wierzycielami. To standardowa, choć bardziej złożona wersja tej samej procedury. Im wcześniej zaczniesz, tym prościej.

Czy muszę spłacić zaległy czynsz przed sprzedażą?+

Nie musisz robić tego z własnej kieszeni przed transakcją — zaległości wobec wspólnoty lub spółdzielni rozlicza się przy sprzedaży, z ceny. Ważne, żeby powiedzieć o nich od razu.

Twoja sytuacja wygląda podobnie?

Opowiedz, co się dzieje. Marcin Budny powie wprost, czy może kupić. Rozmowa nic nie kosztuje i do niczego nie zobowiązuje.

Przeczytaj też